Góry vs Mazowsze, PRO vs MASTERS

© Mateusz Birecki / birushots

Okres przygotowawczy do mistrzostw Polski w cross country dostarczył ciekawych danych i obserwacji dotyczących zarówno dyspozycji zawodników jak i różnorodnej charakterystyki tras.

Zawody w Myślenicach

11.07 rozegrano zawody drugiej kategorii UCI w małopolskich Myślenicach. Trasa zawodów została niemal jednogłośnie uznana za jedną z bardziej wymagających
w kraju. Licząca 3,1km runda miała typowo górski charakter, zarówno w kwestii przewyższenia (180m, które realnie były bardziej odczuwalne, ponieważ dla spełnienia wymogów regulaminowych dotyczących długości trasy dodano nieco płaskiego terenu), długości podjazdów jak i nawierzchni.

Na starcie stanęła właściwie cała krajowa czołówka, na czele z Bartkiem Wawakiem „sprawdzającym nogę” przed Igrzyskami w Tokio.

Niestety dla czystości danych i ich porównania z innymi imprezami, na zawody elity spadł deszcz. Techniczna trasa stała się bardzo śliska, część odcinków nawet najmocniejsi kolarze pokonywali biegnąc, na zjazdach skupiając się na przyczepności a nie tempie.

Wawak siedem okrążeń pokonał w 1h38’, generując średnią moc 262W i średnią ważoną (ta wartość na Stravie, zwłaszcza w trudnych warunkach jest zaniżona względem powszechnie używanej mocy znormalizowanej) 310W. Najlepszy czas okrążenia w jego wykonaniu to 12’33” ze średnią mocą 291W.

Dane z rundy Orlen Myślenice Małopolska UCI C2

O tym, jak bardzo deszcz utrudnił jazdę niech świadczy fakt, że drugi, najlepszy czas okrążenia osiągnęli juniorzy młodsi.

Dla porównania, jadący w suchych warunkach zwycięzca kategorii Masters, Albert Głowa potrzebował 14’10” na pokonanie myślenickiego okrążenia ze średnią mocą 197W, jest jednak zawodnikiem o filigranowej budowie ciała.

O bardzo wysokim poziomie elity cross country niech świadczy fakt, że liczący 500m pierwszy podjazd o mieszanej nawierzchni Wawak pokonał w 2’26” z mocą 404W, najlepszy masters w 2’50” i 258W, natomiast moja skromna osoba w 3’16”
i 279W (ważę 67kg).

W aplikacji aitrainer, której algorytmy AI układają mój plan treningowy w tym sezonie ustawiłem priorytet zawodów w Myśleniach jako „niski” i faktycznie nie czułem się zbyt dobrze. Wystarczyło to na 9. miejsce w kategorii Masters I.

W ramach ciekawostki dodam jeszcze, że czołówka elity pierwszy 300m fragment podjazdu na twardej nawierzchni pokonała w 30” z mocą sięgającą 650W.

Pierwszy fragment podjazdu w wykonaniu Bartka Wawaka

Warszawa Puchar Mazowsza MTB XC

Tydzień po wizycie Myślenicach polska czołówka przeniosła się do Warszawy, gdzie na „Kazurze" i trasie, która cztery lata wcześniej gościła mistrzostwa Polski, rozegrano zawody Pucharu Polski w ramach SIXT Pucharu Mazowsza MTB XC. Wyścig miał kategorią 3. UCI.

Trasa w Warszawie jest w 100% sztuczna, zaczynając od faktu, że wytyczona jest na górce usypanej z ziemi wykopanej ze stołecznych placów budowy. Składa się
z krótkich, stromych podjazdów, band, pumptracków oraz zbudowanych przeszkód.

Tym razem warunki dla wszystkich były mniej więcej równe, zatem porównanie danych między elitą a amatorami będzie bardziej miarodajne.

Zwycięzca elity mężczyzn, Krzysztof Łukasik przejechał osiem okrążeń w 1h21”. Najszybsza runda zajęła mu 9’37”. Okrążenie bez rundy rozbiegowej (3,01km, ok. 100m w pionie) to 8’50” i średnia moc 309W. Cały wyścig w jego wykonaniu to 291W średnio i 332 mocy średniej ważonej.

Dane z najlepszych czasów na Warszawskiej Kazurze
Dane z najlepszych czasów na Warszawskiej Kazurze

Najszybszy z mastersów Szczepan Paszek był na pierwszym okrążeniu wolniejszy od najszybszego zawodnika elity o 1’28”.

Moje dane (tym razem w swojej aplkacji treningowej zawodom nadałem „średni” priorytet)
to 13’04” na najlepszej rundzie, 11’58” bez rozbiegówki ze średnią mocą 212W.
Z całych zawodów (6. miejsce w Masters I) wykręciłem średnio 201W i 258W mocy średniej ważonej.

Pierwszy podjazd na rundzie, krótka i brutalna wspinaczka na Kazurę to
w wykonaniu zwycięzcy elity 24” i 772W. Ja podjechałem w 33” i 484W.

Wyścig o Puchar Szlaku Solnego w Orawce

Na koniec mam dla Was dane z Pucharu Szlaku Solnego w Orawce. To małopolski klasyk, trasa znana głównie z długich, ciężkich podjazdów, która w 2020r gościła również Akademickie Mistrzostwa Polski.

Mimo niższej rangi, zbliżające się mistrzostwa Polski zachęciły wielu przedstawicieli czołówki do wizyty w Orawce. Tym razem zwycięzca wyścigu, Krzysztof Łukasik nie zamieścił swoich danych. Trzeci w elicie Michał Topór pokonał sześć rund (3,65km, 180m w pionie każda) w niespełna 1h34’ ze średnią mocą 270 i średnią ważoną 299W.

Dla porównania dane najszybszego mastersa (Albert Głowa, trzy rundy) to 202W średnio i 226 znormalizowane. Z kolei moje dane to 220 i 249W.

Najcięższy podjazd-kat to 3’28” i 257W w wykonaniu Głowy, 3’35” i 358W Topora (na wyścig elity spadła mżawka i trasa stała się śliska) oraz 4’8” i 278W mojej skromnej osoby.

Różny charakter tras, długość podjazdów i rodzaj nawierzchni wpływają na przebieg rywalizacji i oczywiście generowaną moc. Jako ciekawostkę możecie przyjrzeć się wartościom z pomiaru mocy, które poniekąd obrazują, z jakim typem wysiłku mieliśmy do czynienia:

Jestem ciekaw, czy analizując swoje starty w zawodach, porównujecie dane z innymi zawodnikami a także między kolejnymi wyścigami? Jeśli tak, to na co zwracacie uwagę?

Marek Tyniec / XOUTED

Marek Tyniec
Piszę o kolarstwie od 1999r. To najpiękniejszy i najcięższy ze sportów, pełen pasji oraz wspaniałych historii. Znajduję te najciekawsze, szukam kontekstów, opisuję bohaterów. Trenuję z Ai Trainerem.